Portal Śląska Cieszyńskiego OX.PL
reklama
szukaj w portalu szukaj w google

Temat: W sieci ślad urywa się na słupie

Napisał Wiadomość
magnolia22
magnolia22
Posty: 73
Wysłano: wto 9 gru 2008, 12:13

Zwolnili mnie z pracy, grozi mi kilka lat więzienia i zwrot ponad 100 tys. zł. Muszę zgłaszać się na policję, nie mogę opuszczać kraju, wpłaciłem 3 tys. zł poręczenia. Mam problemy z urzędem skarbowym, komornikiem. A konto od pół roku blokuje prokuratura. Lawina e-maili z ofertami spadła na nas w ostatnim tygodniu listopada. Na stanowisku "assistant manager" zapragnęli nas zatrudnić Fidel Schroff, Lilly Looney, Ralph Kendrick. Praca, dostępna na terytorium całej Polski, wymagała tylko kilku godzin tygodniowo. "To zajęcie dodatkowe. Nie będziesz potrzebować pieniędzy ani żadnych wyjątkowych umiejętności" - namawiali Lauri Jirik i Gerald Cantrell. Wymagania: wiek min. 25 lat, podstawowe umiejętności obsługi internetu i elementarna znajomość angielskiego.Rekrutacyjne e-maile były po polsku. Identyczne, choć nadeszły z różnych adresów. Każdy nadawca występował jako "general manager firmy PIX Trade Inc". Każdy prosił o kontakt na adres poland@pix-trade.net. I każdy życzył miłego dnia. Ile osób dziennie odpowiada w Polsce na takie e-maile? Tego nikt nie wie. Ale wielu z tych, którzy odpowiedzieli, ma na karku prokuratora. Niektórzy już wyroki skazujące. - Widziałem, jak w małym miasteczku koło Szczecina policjanci wyprowadzali do aresztu nauczyciela - mówi dr Remigiusz Kaszubski ze Związku Banków Polskich, specjalista od bankowości elektronicznej. - To był przykry widok. Ale dura lex, sed lex. Jeśli ktoś daje duże pieniądze za nic, to się zapala lamka ostrzegawcza. Nie ma Świętych Mikołajów. Menedżer, inaczej słup Phishing tłumaczy się niekiedy jako "password fishing", czyli "łowienie haseł". Owiany złą sławą termin oznacza wyłudzanie loginów, haseł i kodów niezbędnych, by przelać pieniądze z kont internetowych. Mówiąc wprost - by okraść rachunek. Najczęściej przestępcy tworzą wierną imitację bankowej witryny i próbują skłonić ofiarę, by podała na niej kluczowe dane. Czasem w e-mailu rzekomy bank prosi klienta o kliknięcie w link i zaktualizowanie danych. Czasem komputer zostaje zainfekowany wirusem. Gdy wpiszesz w przeglądarce adres swojego banku, maszyna sama przekieruje na podstawioną witrynę. Jeśli podasz tam poufne dane, twoje konto stoi przed złodziejami otworem. - Czy phishing jest popularny? Nawet bardzo. Powiedziałbym, że to plaga - mówi Kaszubski. - Okrada się głównie konta w krajach anglosaskich, gdzie są dość słabo zabezpieczane. Pieniądze pierze się m.in. w Polsce, a stąd trafiają poza UE, najczęściej na Wschód. Do pewnego momentu cyberprzestępcy wszystko robią zdalnie, przez sieć. Za pomocą sztuczek informatycznych maskują się i skutecznie mylą tropy. Ale w końcu trefną gotówkę ktoś musi z banku wyjąć. Robi to słup. Słup to figurant, narzędzie. Musi podać dane osobowe i numer swego konta bankowego. To do niego płyną wykradzione pieniądze. Słupa rekrutuje się na stanowisko "assistant manager", "financial manager". Albo podobne. "Otrzymałem od Państwa ofertę zatrudnienia - odpisujemy na adres PIX Trade. - Chciałbym dowiedzieć się więcej. Ile można zarobić i na czym ma polegać praca?" Ogłoszenia na uczelniach Parę miesięcy wcześniej, pod koniec kwietnia, na ofertę PIX Trade odpowiedział Adrian ze Śląska. Dwadzieścia kilka lat, żonaty, student jednej z wyższych uczelni. Wysportowany - gra w siatkówkę, leżąc na ławeczce wyciska sztangę 160 kg. - Tę ofertę znalazłem w gablocie na uczelni - Adrian zgadza się opowiedzieć swą historię, bo, jak twierdzi, chce, by inni uniknęli jego losu. - Miała pieczątkę i podpis dziekana! To uśpiło moją czujność. Najczęściej przestępcy szukają słupów, spamując na chybił trafił skrzynki e-mailowe. Ale kopie ofert, które ktoś pozamieszczał w uczelnianych biurach karier, znaleźliśmy także m.in. na witrynie Gdańskiej Wyższej Szkoły Humanistycznej czy Wyższej Szkoły Umiejętności Społecznych z Poznania. Inne podejrzane ogłoszenie wisi na stronie Pomorskiej Akademii Medycznej - firma oferuje nawet 20 tys. euro rocznie, wymaga tylko własnego komputera i połączenia z internetem. Jej pracownicy zajmą się "kontrolą przepływów finansowych" i "operacjami kupna-sprzedaży waluty elektronicznej". W werbowaniu słupów pomaga nie tylko internet, ale też zmiany na rynku pracy. Z badań PBS DGA wynika, że w tym roku co 20. Polak deklarował, że parał się telepracą. Wielu nigdy nie widziało na oczy swojego pracodawcy i dla wielu jest to sytuacja zupełnie naturalna. Na podany w ofercie e-mail Adrian wysłał CV. Odpowiedź przyszła szybko. - Dowiedziałem się, że stanowisko jest już zajęte, ale wakat ma spółka Ship It Corporation, współpracująca z PIX Trade. Przysłali nawet typowe pytania rekrutacyjne. O to, jaki znam język, o poziom obsługi komputera, co lubię robić - wylicza.Firma zaproponowała mu stanowisko menedżera ds. wysyłek. Komórka zadzwoniła, pieniądze na koncie Pierwszy obowiązek Adriana w nowej pracy - będzie przyjmował paczki, przepakowywał i przesyłał dalej. Ale paczki nie zobaczył ani jednej. Obowiązek drugi to przyjmowanie na własny rachunek bankowy pieniędzy. Adrian miał je wypłacać i po potrąceniu prowizji przekazywać dalej. Zarobki nie do pogardzenia - 75 dol. za wysłaną paczkę. Za przelew - 7-10 proc. przelewanej kwoty. - Cyberprzestępcy świetnie prosperują. Działają i w luźno powiązanych zespołach, i w ściśle zorganizowanych grupach - mówi Stephen Trilling z firmy bezpieczeństwa internetowego Symantec, która od lipca 2007 r. do końca czerwca tego roku śledziła internetowy czarny rynek. Wg analityków Symanteca co piątą ofertę na przestępczych giełdach stanowiły dane otwierające dostęp do kont bankowych (bo nie zawsze ten, kto wykradł dane, sam robi z nich użytek). Kosztowały od dziesięciu do nawet tysiąca dolarów. Na przeciętnym koncie znajdowało się prawie 40 tys. dol. W sumie z rachunków ofiar można było wyprowadzić 1,7 mld dol. Wkrótce do Adriana ktoś zadzwonił na komórkę z zastrzeżonego numeru: - Jutro przyjdzie przelew. To bardzo ważny klient, wymaga szybkiej obsługi. Komórka zadzwoniła ponownie nazajutrz. Pieniądze już były na koncie. Adrian dostał konkretne instrukcje - ma przesłać gotówkę na Ukrainę za pośrednictwem Western Union. Western Union to popularny na świecie system przekazywania gotówki z odbiorem do rąk własnych. Pieniądze odbiera się w takich systemach na dowód tożsamości. Transfer jest szybki, wygodny i łatwo pozwala na zachowanie anonimowości odbiorcy (wystarcza sfałszowany dokument). Ale niektórzy wykorzystują je w złym celu - często bywają wykorzystywane przy internetowych oszustwach. Adrian zrobił, jak mu kazano. Pomódlcie się za mnie Beatek: - Mam kłopoty, bardzo duże kłopoty. Nie dajcie się nabrać, że wszystko jest legalne, to pranie pieniędzy skradzionych z konta bankowego innych osób. laik: - Ja też zaczynam mieć poważne problemy. Może wspólnie coś poradzimy? Deva: - Ludzie, uważajcie na tę firmę. Dałem się złapać i żałuję, sprawa jest w prokuraturze. Życzę wszystkim otwartych oczu, uszu i zdrowego rozsądku. Jak możecie, to pomódlcie się za mnie. To cytaty z forum portalu Gazeta.pl. Dyskutujących połączyła praca dla Ship It Corp. - Co się dzieje, gdy komuś okradną konto? - pytamy Adama Baworowskiego, do niedawna prokuratora z Warszawy, który przez kilka lat zajmował się przestępczością elektroniczną. - Ofiara idzie albo na policję, albo do banku. Bank wtedy sam ma obowiązek to zgłosić i podać, na jakie konto poszedł przelew. Policja zdejmuje właściciela konta. Bardzo rzadko dociera wyżej, do zleceniodawców, ale do słupa dociera niemal zawsze. - Zdarza się, że słup uniknie namierzenia? - Jeśli od początku się maskuje, zakłada wiele kont na fałszywy dowód, to potrafi zmylić tropy. Ale przypadkowa osoba, która chciała sobie dorobić, nie ma szans. Prokurator Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie: - Słup obsługuje najczęściej tylko jedną, maksymalnie kilka transakcji. Potem wpada albo wcześniej przestępcy sami kończą współpracę. Słupy idą pod nóż Ministerstwo Finansów po raz pierwszy problem prania pieniędzy odnotowało w zeszłym roku. Resort oszacował, że w 2006 r. próbowano w Polsce wyprać co najmniej 2 mln zł pochodzące z phishingu, w większości skradzione za granicą. We wrześniu br. Związek Banków Polskich alarmował, że z kont bankowych Polaków, Niemców, Węgrów i Bułgarów znika nawet kilkadziesiąt milionów euro miesięcznie. Tę górę gotówki ktoś podejmuje i pierze. - Ilu ludzi w Polsce może decydować się na pracę jako słupy? - pytamy dr. Kaszubskiego. - Wielu. Może nawet tysiące. Oczywiście wliczam tych, którzy są słupami "w gotowości". Ci ludzie to przekrój społeczeństwa - od bezrobotnych po studentów, nauczycieli. Spotkaliśmy się z przypadkiem, gdzie słupem była starsza pani, wykształcona, poczciwie wyglądająca. Coraz częściej słychać o zatrzymaniach. W maju dwóch mężczyzn aresztowała policja z Bydgoszczy - jednego w mieszkaniu, drugiego podczas wypłacania pieniędzy. Na ich konta trafiło w sumie 60 tys. zł wykradzionych z jednej z chrzanowskich firm. Niedawno prasa pisała o bardzo dużym śledztwie w sprawie okradania banków internetowych w Polsce. Tropy prowadziły do hakerów w Rosji. Tych nie ujęto, prokuratura postawiła jednak zarzuty blisko stu osobom - głównie słupom. Jednym z nich jest Adrian, menedżer od wysyłek. Angielski z rosyjskim akcentem - Najczęściej twierdzą, że byli nieświadomi. Zwykle nie dajemy temu wiary i stawiamy zarzuty - mówi Mateusz Martyniuk z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. - Każdy otwiera szeroko oczy, taki niewinny i zaskoczony - śmieje się policjant sekcji do walki z przestępczością gospodarczą jednej z komend rejonowych w Warszawie. - Ale czy wykształcony człowiek, który tylko przepuszcza pieniądze przez swoje konto i inkasuje za to kilkutysięczne prowizje, może nie wiedzieć, że coś tu śmierdzi? Bywa i tak, że słupy dostają oficjalną umowę od "firmy", która ich wynajęła. Niektórzy rejestrowali działalność gospodarczą i próbowali od zarobionych pieniędzy odprowadzać podatki. Zadawali jakieś pytania urzędnikowi, a potem powoływali go na świadka, że przecież się radzili w urzędzie. Naiwność? Czy przebiegłość maskująca świadomy udział w przestępstwie? - Zwykle słupy, wietrząc łatwy zysk, nie zadają wielu pytań. Jeden po zatrzymaniu przez policję otworzył konto w innym banku i znów zaciągnął się jako słup - mówi eksprokurator Adam Baworowski. - Ale czasem wchodzą w to młodzi ludzie bez doświadczenia. Jeśli np. ogłoszenie było na oficjalnych stronach uczelni, to student mógł uznać, że jest to zgodne z prawem. Słupom grożą kary z paragrafów o paserstwie (do pięciu lat więzienia) lub paserstwie nieumyślnym (dwa lata) albo z paragrafu o praniu brudnych pieniędzy (nawet dziesięć lat). Nie ma tu reguły. Pod koniec 2006 r. sąd w Szczecinie skazał słupa, który na jedno konto przyjął około 30 tys. zł skradzionych pieniędzy, na drugie trzy wpłaty po kilkanaście tysięcy złotych. Dostał grzywnę, nakaz zwrotu pieniędzy i półtora roku więzienia w zawieszeniu - ale za oszustwo. A co grozi tym, którzy postanowią przechytrzyć przestępców, zamknąć konto i zatrzymać całą kwotę dla siebie? - Słyszałem o takich cwaniakach - opowiada nasz rozmówca z policji. - Najpierw dostawali dużo coraz bardziej agresywnych e-maili, potem dzwoniły telefony. Ostrzegano ich po angielsku z rosyjskim akcentem. - Odradzam - mówi dr Kaszubski. - Za tym stoją gangi rosyjskie, ale z powiązaniami międzynarodowymi. Mogą mieć kontakty w Polsce. Ship It znika Wiadomość od PIX Trade - tym razem już po angielsku - nadchodzi do nas po dwóch dniach. Treść brzmi znajomo - ktoś nas ubiegł, oferta nieaktualna. Ale chętnie zatrudni nas siostrzana... Ship It Corporation. Na witrynie firmy czeka na wypełnienie formularz. Witryna sprawia profesjonalne wrażenie. W sekcji "często zadawane pytania" firma wyjaśnia nawet, na czym rzekomo polega cały trik - chodzi o to, by przesyłać paczki i pieniądze jako osoby prywatne, dzięki czemu firma legalnie unika wysokich podatków związanych z usługami kurierskimi. Gorzej, gdy wejść w szczegóły. Choć z informacji na witrynie wynika, że firmę zarejestrowano w Minneapolis (a siedzibę ma w Petersburgu) to podany na stronie numer telefonu kieruje do Ohio. Nikt tam nie odbiera. W internecie łatwo sprawdzić, że "firma" zmienia adresy e-mailowe jak rękawiczki - naliczyliśmy ich kilkanaście: m.in. www.shipitco.net, shipitinc.org, shipitinc.com. Mija kilka dni i pod adresem, gdzie wypełnialiśmy formularz, po Ship It nie ma już śladu. Warszawska prokuratura okręgowa prowadzi obecnie dwa duże postępowania związane z przestępczością internetową. Ale witryny Ship It nie kojarzy. - To jest nowy rodzaj przestępczości, niestety, bardzo rozwojowy - wyjaśnia Martyniuk. Adriana po zatrzymaniu przez policję zwolnili z pracy. Czuje się skrzywdzony. - Zdążyłem zrobić dwa przelewy na łączną kwotę ok. 50 tys. zł - opowiada. Na swojej 8-proc. prowizji zarobił około 4 tys. zł. Cała współpraca z Ship It trwała raptem cztery dni. - Teraz grozi mi do ośmiu lat pozbawienia wolności i zwrot ponad 100 tys. zł - żali się. - Mam dozór policyjny, nie mogę opuszczać kraju, musiałem wpłacić 3 tys. zł poręczenia majątkowego. Do tego mam problemy z urzędem skarbowym i komornikiem. A moje konto od kwietnia blokuje prokuratura, która traktuje mnie jak najgorszego złoczyńcę. Źródło: Gazeta Wyborcza
Żyraffa team
Żyraffa team
Posty: 197
Wysłano: wto 9 gru 2008, 12:24

A można tak w skrócie?
magnolia22
magnolia22
Posty: 73
Wysłano: wto 9 gru 2008, 13:55

wrzuciłam bo może się przyda a ostatnimi czasy głośno jest o pracy na e-maila .... Żyraffko nie uczyli Cie w szkole że streszczeń sie nie czyta ;) Całuski
masterrr1981
masterrr1981
Posty: 504
Wysłano: wto 9 gru 2008, 18:31

Nie dajcie sie nabrać,kiedyś był system argentyński a teraz to.
kobra11
kobra11
Posty: 7
Wysłano: wto 9 gru 2008, 23:04

Chodzi o to, żebyś przesyłał kasę na inne konta pranie brudnych pieniędzy.
pirob
konto usunięte
Posty: 90
Wysłano: śro 10 gru 2008, 09:57

Wychodzi na to że w tym wypadku nie pomoże zablokowanie konta lub zmiana adresu pocztowego, o co pytałaś Magnoliu w temacie "może ktoś wie". To jest bardzo poważna sprawa, uczciwy młody człowiek ma poważne plany na przyszłośc, ale skusi się na głupią ofertę na dużą kasę, żeby dorobic i wszystko szlag trafia, kończy na prokuraturze, napaprane w papierach, koniec planów i kariery. Człowiek nawet nie wie kiedy się wpląta w jakieś g...
magnolia22
magnolia22
Posty: 73
Wysłano: śro 10 gru 2008, 16:38

no to pieknie... :(
magnolia22
magnolia22
Posty: 73
Wysłano: śro 10 gru 2008, 16:48

System Argentyński zmienił nazwę na System Internetowy, własnie wrzucili nowe ogłoszenia na ox-ie...
pirob
konto usunięte
Posty: 90
Wysłano: śro 10 gru 2008, 17:26

Właściwie przy tym, system argentyjski to wielki pikuś.
masterrr1981
masterrr1981
Posty: 504
Wysłano: śro 10 gru 2008, 18:06

no tak coraz to większe przekręty robią
pirob
konto usunięte
Posty: 90
Wysłano: śro 10 gru 2008, 18:27

Łatwa + szybka + duża kasa = ogromne kłopoty. Zawsze.

Strony: | 1 | 2 |


Odpowiedz